|
W ostatnią sobotę zespół juniorów "Nefrytu" wystąpił
na boisku w Chrząstawie, konfrontując się z tamtejszą drużyną
"Czarnych". Pojedynek zakończył się pewnym zwycięstwem
bardzo dobrze usposobionych naszych chłopców, którzy zwyciężyli w
stosunku 4-2. Ekipa gospodarzy stawiła duży opór, jednak przyjezdni w
pełni zasłużenie pokonali Chrząstawian.
Od pierwszej minuty widać było, że obie drużyny walczą o trzy
punkty, ponieważ piłka często wędrowała na oba pola karne, stanowiąc
zagrożenie dla obu bramkarzy. Zespoły nastawiły się przede wszystkim
na grę z kontrataku. Po jednej z takich akcji ze środka boiska z piłką
wybiegł, mijając po drodze dwóch rywali, Marcin Wertelecki. Znajdując
się w dobrej pozycji bramkowej ładnym, mierzonym strzałem, umieścił
piłkę w siatce obok bezradnego golkeapera gospodarzy. Zawodnicy
"Nefrytu" chyba zbyt długo rozpamiętywali zdobycie
prowadzenia, gdyż chwilę potem piłkę z bramki wyciągać musiał
Mariusz Dąbek. Na nic zdała się jego udana parada, bowiem brakowało
asekuracji w defensywie i gracz "Czarnych", dobijając futbolówkę,
skierował ja między słupki . Wynik utrzymał się do końca pierwszej
połowy, w dużej mierze dzięki znakomitej i pewnej grze naszego stopera
Darka Huminiaka.
W przerwie meczu trener Marek Mazur dokonał kilku korekt w składzie
"Nefrytu". Z boiska zeszli Darek Huminiak oraz Wojciech Szmer.
Godnie zastąpili ich Wojciech Gałuszka i Grzesiek Wawrzaszek. Po
kilkunastu minutach drużyna naszych juniorów przejęła inicjatywę,
czego dowodem był zdobyty gol, po dwójkowej akcji zawodników
wprowadzonych po przerwie. Dobrym podaniem popisał się Grzesiek
Wawrzaszek a piłkę dokładnym uderzeniem w bramce ulokował Wojtek Gałuszka.
Po przyjęciu gospodarzy na własnej połowie nasza drużyna przeprowadzała
groźne kontry. Ukoronowaniem jednej z nich była kolejna bramka. Po
indywidualnej akcji Adriana Zakrawacza, piłkę w bramce zdołał umieścić,
dobrze prezentujący się Marcin Wertelecki. Była to druga bramka, którą
zapisał na swoim koncie kapitan Nefrytu. Tempo gry ze strony Jordanowian
nie zmalało, bo chwilę później po uderzeniu lewą nogą wynik podwyższył
Adrian Zakrawacz. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie,
agresywnie grający Patryk Żuliński sfaulował w polu karnym zawodnika
Chrząstawy, popularnie zwanego "Pierdkiem". Bramkarz naszego
zespołu Mariusz Dąbek nie zdołał obronić jedenastki. Była to
ostatnia akcja tego ciekawego spotkania. Zawodnicy wraz z działaczami w
dobrych humorach powrócili do Jordanowa Śląskiego.
W meczu wystąpili: M. Dąbek, D. Demski, D.Huminiak (G. Wawrzaszek),
P. Żuliński, M. Antoń, M. Stangret, M. Nowicki (P. Horak), M.Wertelecki,
M. Juranek (Ł. Antoń), A.Zakrawacz, W. Szmer (W. Gałuszka).






|