AKTUALNOŚCI
  
 
USTRZELONY ORZEŁ
14.08.2014 
 

Po dwóch zwycięskich meczach sparingowych w minioną środę przyszła pora na konfrontację z drużyną zza miedzy, Orłem Pustków Wilczkowski. Nasi koledzy w ostatnim czasie toczyli z nami zażarte boje, traktując je jako quasi-derby. Według sygnałów, które do nas docierały pustkowianie zamierzają włączyć się do rywalizacji o awans do klasy A i wydaje się, że maja ku temu podstawy, aby tak twierdzić. Łukasz Legodziński czy też Marcin Osiecki z niejednego piłkarskiego pieca jedli piec. Dodając kilku innych zawodników potencjał wychodzi naprawdę spory, co powinno dawać asumpt do tego, aby ekipę Orła postrzegać jako faworyta B-klasowych rozgrywek.

W szeregach nefrycian po swego rodzaju transformacji nowy trener powolutku składa klocki biało-zielonej układanki. Frekwencja na treningach jest taka, jakiej dawno nie widzieliśmy. Należy wierzyć, że będzie przekładało się to na mecze ligowe.

Na zbiórce przedmeczowej w Pustkowie stawiło się dwudziestu graczy. Maciek Bielski w pierwszej połowie postawił na eksperymentalne ustawienie, decydując się na sprawdzenie różnych wariantów taktycznych. Wobec tego, że pozyskaliśmy w ramach transferu definitywnego Piotrka Gadomskiego urósł on do roli pierwszego bramkarza. Umiejętności na pewno nie można mu odmówić.

W składzie miejscowych pojawił się m. in. Tomek Legodziński, na co dzień przywdziewający trykot Galakticos Solna. Początek zawodów to w miarę wyrównana potyczka. Najwięcej zagrożenia pod bramką nefrycian siali bracia Legodzińscy. Jedyne celne trafienie zaliczyli na swoje konto gospodarze.

Po przerwie trener dokonał kilku rotacji w składzie. Na boisku zameldowali się m. in. D. Lech, G. Wawrzaszek czy P. Rudziński. Korekty personalne zadziałały na korzyść jordanowian. Zaowocowało to bramką autorstwa Siwego. W odpowiedzi przeciwnik wyszedł na prowadzenie w 57 min. Trzy minuty później po mierzonej centrze A. Barabacha gałę do klatki wpakował Włodek. Podrażnieni pustkowianie odskoczyli na dystans jednego gola. Potem gole padały prawei wyłącznie dla naszego zespołu. Wyrównał po asyście mającego za sobą epizod występów w Orle G. Szwieca, D. Lech. W 80 min. jak z armaty kropnął P. Rudziński i bramkarz miejscowych mógł tylko odprowadzać futbolówkę wzrokiem. Na 5-3 wynik podwyższa, po rykoszecie, P. Tapka. Przerywnikiem było celne trafienie gospodarz. Przysłowiową kropkę nad „i” postawił G. Szwiec.

Trzecie spotkanie i trzecie zwycięstwo cieszą, ale najważniejsza będzie liga. Do drużyny powróci A. Brzeźny. Zmagający się z bólem kręgosłupa S. Filas również zapowiada rychłe podjęcie gry. Trudno wyrokować jak potoczy się sytuacja z J. Demskim, który twierdzi, że czuje dyskomfort z powodu urazu.

Skład – I połowa:
P. Gadomski, A. Kaczor, T. Mirowski, M. Antoń, P. Turkiewicz, P. Ziemba, G. Szwiec,
P. Chmielarczyk, M. Krawiec, D. Ginardo, A. Gieracki.

Skład – II połowa:
P. Gadomski, A. Kaczor, T. Mirowski, M. Chmielarczyk, J. Szczęśniak, Sz. Walczak, D. Lech, P. Tapka, G. Wawrzaszek, A. Barabach, P. Rudziński.